|
 |
|
Częstochowa- Wieliczka- Kraków- Oświęcim
29 października 2007 roku odbyła się wycieczka
szkolna w ramach unijnego programu ,,To lubię’’
trasą Częstochowa- Wieliczka - Kraków - Kalwaria
Zebrzydowska - Wadowice - Oświęcim, w której brali
udział uczniowie Gimnazjum nr 1 w Ełku pod opieką p.
Elżbiety Burby, p. Danuty Nawrockiej i p. Barbary
Kiluk. O godzinie 615 rano wyruszyliśmy spod
budynku Gimnazjum nr 1 w Ełku. Podróż, chodź długa i
męcząca minęła bardzo przyjemnie. Po prawie 10
godzinach jazdy wreszcie dotarliśmy do pierwszego
punktu trasy, czyli do Jasnej Góry w Częstochowie.Zaraz po przyjeździe zakwaterowaliśmy
się w Domu Pielgrzyma im. Jana Pawła II.
Mimo ogromnego zmęczenia wyruszyliśmy na zwiedzanie
okolicy. Pierwszym etapem było zaznajomienie się z
obiektami klasztornymi, po których oprowadzał nas
przewodnik. Następnie udaliśmy się na mszę św.
koncelebrowaną specjalnie dla naszej grupy oraz na
Apel Jasnogórski, który rozpoczął się równo o
godzinie 2100. Kolejno razem z
opiekunami wyruszyliśmy na zwiedzanie klasztoru. Na
wszystkich ogromne wrażenie zrobił widok obiektu w
czasie zachodu słońca. Zmęczeni ale i zadowoleni
powróciliśmy do Domu Pielgrzyma, aby wypocząć i
nabrać sił na kolejne dni naszej podróży .
Drugi dzień wycieczki zapowiadał się równie męczący.
Mimo porannej pobudki o godzinie 630 każdy stawił
się na śniadaniu, jednak niektórzy z nas jeszcze
zasypiali nad swoimi talerzami.
O godzinie 700 byliśmy już w drodze do
Wieliczki. Z niewielkim opóźnieniem dotarliśmy na
miejsce. Tam spotkaliśmy się z przewodnikiem (byłym
górnikiem), który oprowadził nas po zabytkowej
kopalni soli. Po 3 godzinach zwiedzania podziemi
Wieliczki, nastał czas na główny cel owego dnia,
czyli Kraków. Po dotarciu do dawnej stolicy Polski,
przez chwilę czekaliśmy na naszego przewodnika.
Należy dodać, iż okazał się wspaniałym człowiekiem i
swoim sposobem opowiadania potrafił przyciągnąć
uwagę nawet najmniej zainteresowanych. Zwiedzanie
rozpoczęło się od dobrze znanego wszystkim Wawelu.
Zobaczyliśmy tam wiele wspaniałych obiektów. Do
najciekawszych należy zaliczyć : Dzwon Zygmunta,
Katedrę na Wawelu, groby znanych Polaków (Józefa
Piłsudzkiego, Adama Mickiewicza i Juliusza
Słowackiego). Kolejno udaliśmy się pod
najsłynniejsze okno w Polsce, które jest częścią
budynku mieszczącego się przy ulicy Franciszkańskiej
3, gdzie niejednokrotnie przemawiał sam papież Jan
Paweł II oraz jego następca Benedykt VI. Tego dnia
ostatnim punktem wycieczki było zwiedzanie kościoła
Mariackiego ze słynnym ołtarzem Wita Stwosza. Zaraz
potem mieliśmy jedyną i niepowtarzalną okazję
wysłuchać Hejnału Mariackiego, który jest odgrywany
co godzinę. Następnie mieliśmy trochę wolnego czasu
na Krakowskiej Starówce, po czym wycieńczeni
udaliśmy się do naszego hotelu w Nowej Hucie.
Dzień trzeci zaczęliśmy pobudką o wczesnych
godzinach rannych i wyjeździe w kierunku Kalwarii
Zebrzydowskiej. Po drodze zajechaliśmy do znanego w
całej Polsce sanktuarium w Łagiewnikach. Po
kilkunastominutowej modlitwie wyruszyliśmy w dalszą
drogę. W Kalwarii Zebrzydowskiej zastaliśmy
przewodnika, deszcz i mróz. Po zwiedzeniu Klasztoru Bernardynów udaliśmy się do
Wadowic. Mimo braku czasu i niewielkiego opóźnienia
dokładnie zwiedziliśmy dom Karola Wojtyły oraz
kościół, w którym został ochrzczony. I tutaj panie
sprawiły nam miłą niespodziankę – każdy z nas dostał
słynną papieską kremówkę. Ostatnim punktem wycieczki
był najsłynniejszy obóz zagłady na świecie, czyli
Auschwitz - Birkenau mieszczący się w Oświęcimiu. Na
miejscu czekał na nas przewodnik, który oprowadził
nas po całym obozie oraz opowiedział każdy szczegół
z nim związany. Zwiedzanie baraków, gdzie spali
więźniowie czy komór gazowych, w których mordowano
ich z zimną krwią, było czymś przerażającym i każdy
zachowywał należytą powagę. Podczas oglądania wystaw
upamiętniających więźniów obozu, wszystkich
zaszokowała ogromna ilość włosów ścinanych
mordowanym oraz niewyobrażalna, bo aż 47 tysięczna
wystawa butów. Mieliśmy również okazje zobaczyć
cele, gdzie zmarł Św. Maksymilian Kolbe. Przez około
3 godziny zwiedziliśmy 2 obozy: Auschwitz w
Oświęcimiu oraz 30 razy większy Birkenau, oddalony o
2 km od pierwszego. Podsumowaniem zwiedzania był
film nakręcony podczas wyzwolenia więźniów przez
Armię Czerwoną. Po zakończeniu spektaklu, wszystkich
ogarnął głęboki smutek oraz niejednej osobie
zakręciła się łza w oku. Moim zdaniem zwiedzanie
obozu w Oświęcimiu dostarczyło wszystkim pewnych
refleksji na temat ludzkiego cierpienia i życia. O
zachodzie słońca zaczęła się nasza droga powrotna do
Ełku, w czasie której wiele osób nie było już w
stanie rozmawiać ze swoimi sąsiadami. Zmęczenie i
senność zamroczyło prawie każdego. O godzinie 130
rodzice odebrali nas spod budynku szkolnego. Ta
wycieczka zapewne na długo pozostanie w pamięci
każdego z nas.
Opracowali: Edyta Konstantynowicz i Piotr Świstów
|
|

|
|